Byłam w ciąży, ale to był tylko sen

Jest rok 2017, moja tranzycja to nadal dość świeża sprawa, a ja byłam w ciąży. Choć był to tylko sen, a ja z faktu bycia transpłciową dziewczyną, nie będę w ciąży. Zwyczajnie natura mnie nie obdarzyła macicą i jajnikami. Jednak są hipotezy, że można przeszczepić macicę, być w ciąży i urodzić za pomocą cesarskiego cięcia. Niestety, to tylko pieśń przyszłości, a ja po tym śnie byłam bardzo smutna i zawiedziona. Gdy śniłam o ciąży, czułam się szczęśliwa, natomiast pobudka niestety nie była fajna. Jeszcze na długo po tym śnie temat ciąży i macierzyństwa był dla mnie ciężki, nie potrafiłam zaakceptować braku możliwości urodzenia dziecka. A jak wyglądał mój sen, w którym byłam w ciąży? Zapraszam do lektury!
(Wstęp napisałam w kwietniu 2021 ~Ka)

Byłam w ciąży i?

Śniło mi się, że byłam w ciąży i miałam spory brzuch. Byłam u ginekologa, nie pamiętam szczegółów wizyty, może i lepiej. Nikt kto mnie znał dłużej mi nie wierzył, że jestem w ciąży. A były to osoby co znały mnie sprzed tranzycji.

Autobus

Ludzie, widząc mój brzuch, ustępowali miejsca w autobusie, z czego z ulgą korzystałam. Choć jedno było dziwne, jakaś kobieta siedziała na szerokim siedzeniu i przesunęła się na skraj, bym mogła się obok niej wcisnąć. Jeszcze ktoś mi „zwyczajnie” ustąpił miejsca, skorzystałam. Sądząc po siedzeniach, były to autobusy, którymi jeździłam do szkoły średniej. Choć jakoś tak się płynnie zmieniały.

Ostatnia prosta do domu

Z przystanku do domu się wręcz czołgałam, nie miałam sił. Była zima, więc droga była pokryta śniegiem. Spotkałam sąsiada, co samo w sobie było dziwne, bo obecnie pracuje za granicą. Też nie wierzył, że jestem w ciąży, nie pomógł mi dojść do domu. Nie pamiętam, czy dotarłam do domu, obudziłam się. W środku nocy. Zaczęłam myśleć o tym śnie i napisałam zalążek tego tekstu na telefonie.

Nielogiczności snów

Niektóre elementy były dziwne, wręcz bardzo dziwne, jak to w moich snach, to czołganie się z braku sił.

Byłam w 28-32 tygodniu, chyba od ginekologa się o tym dowiedziałam, nie mam pojęcia, skąd to wiedziałam. Nie wiem też czemu od razu byłam w tak zaawansowanej ciąży, ale cóż byłam. Akceptowałam to. Na pewno bym chciała mieć dzieci.

Najsmutniejsze jest to, że nie mogę być w ciąży i mieć własnych dzieci. Są co prawda jakieś możliwości adopcji, jednak to skomplikowana sprawa. Trochę się boję, że by mi przez TS nie pozwolili adoptować dziecka. Jednak i tak musiałabym najpierw znaleźć tę właściwą osobę, by sobie ułożyć z nią życie.

Po przebudzeniu długo myślałam o tym śnie, nie mogłam ponownie zasnąć. Niestety to były smutne myśli. Zdominowane świadomością, że nigdy w ciążę nie zajdę. Jest to fizycznie niemożliwe. Dla niektórych to kwestia wyboru, że nie chcą mieć dzieci. Ja tego wyboru nie mam. Znaczy mam, mogę być „ojcem”, przynajmniej genetycznie. Jednak to zupełnie nie to…

Zostaw komentarz:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: