Koszmary emki z początków tranzycji – ciąg dalszy o snach

W ostatnim wpisie o snach było o ciąży. To był całkiem przyjemny sen. Większości snów nie pamiętam, ale większość była co najmniej bardzo dziwna, a często to były koszmary. Tutaj kilka z nich wymienię. Dodam, że to było dawno, teraz już nie mam takich koszmarów. Na szczęście.

Obecnie te koszmary to przeszłość, ale nadal je pamiętam, choć bez szczegółów. Wyrażały często moje obawy. Jak te lęki przeminęły, to wraz z nimi takie koszmarne sny.

Włosy, łysienie

Jednym z takich zmartwień było łysienie typu męskiego. Bardzo się tego obawiałam. Kilka razy śniłam, że łysieję. Takie łysienie plackowate, włosy mi zostawały w rękach. Bardzo to przeżyłam, wtedy zapuszczałam włosy. Po przebudzeniu sprawdzałam czy nadal są. A długie włosy były i dalej są dla mnie bardzo cenne. Zabiłabym tego kto by je mi ściął. 😉 Te obawy znikły gdy zaczęłam brać blokery, przestały się też przetłuszczać. Z obawami znikły koszmary na ten temat. A te sny były jednak z tych przyjemniejszych…

Niepożądany out

Było parę “filmów” na temat odkrycia, że jestem TS, lub jakaś TS została przymuszona do wyoutowania się przed wieloma ludźmi, a ja byłam bezradna. Na szczęście nie pamiętam wiele. Niektóre rzeczy niestety pamiętam, ale to tak drastyczne, że wolę pominąć te szczegóły.

Wtedy byłam na początku HRT, jeszcze nie miałam passingu, nie mogłam żyć “full time” swobodnie jako ja. Bałam się, że nigdy nie będę mogła, bo nie będę wyglądać wystarczająco dobrze, by nieznajome osoby odbierały mnie prawidłowo jako kobietę. Takie koszmary zniknęły gdy zrobiłam out w pracy, co pozwoliło mi żyć cały czas jako ja. Po tym moja pewność siebie jeszcze się podniosła, choć mój wygląd był taki pomiędzy. Teraz przeważają żeńskie cechy w wyglądzie. Jakieś męskie nadal są, ale większość ludzi tego nie jest w stanie zauważyć.

W jednym z tych snów byłam obserwatorką i próbowałam pomóc innej emce, którą źle traktowali z powodu transpłciowości. Nie wiem czemu, może po prostu wiedzieli. Czasem to wystarczy do hejtu. Szczególnie w internecie. Niestety, moje próby spaliły na panewce, mimo wielkiej walki.

W innym śnie była emka przed SRS, ale za to z dobrym passingiem. Tutaj odgadnijcie co zrobili by pokazać, że jest trans. To było dla mnie bardzo drastyczne. Żadna TS by się nie chwaliła publicznie, że nie ma operacji. To bardzo intymna kwestia. Chce się po prostu “normalnie” żyć. Przyznam, że ten sen mną nieźle wstrząsnął. Zdecydowanie był najgorszym koszmarem w tym temacie.

Nie-koszmary, a bardzo dziwne sny

Było też oczywiście wiele innych snów związanych mniej lub bardziej z transpłciowością. Wiele z nich było czymś pomiędzy koszmarem, a bardzo nielogicznym i pokręconym snem. Choć zwykle z przewagą tego drugiego. Czasem w tych snach gościły osoby z pracy, a nic wtedy o mnie nie wiedziały. Dość częstym motywem było przebieranie się z męskich ciuchów w takie co by mi pasowały. Wtedy chodziłam do pracy w znienawidzonych męskich ubraniach, pewnie odbiło się to na tematach snów.

Gdy już miałam passing też czasem zdarzały się sny związane z tranzycją, ale np. dotyczyły operacji SRS, czy przygotowań do niej. Bywały dziwne, ale ciężko je nazwać koszmarami. Oczywiście sny się mało kiedy pamięta i szybko zapomina się szczegółów, zostają z nich strzępy w pamięci. Tutaj te strzępki opisałam. Niektóre mocno zapadły w pamięć. Do dziś pamiętam motyw jednego koszmaru z dzieciństwa, ale nie miał on nic związanego z TS, tylko z brakiem części ręki… Było to przed wiekiem dojrzewania.

Nie przywiązuję większej wagi do tego co mi się śni. Nie doszukuję się ukrytych znaczeń. Za to lepiej pamiętać te lepsze sny. 🙂

Zostaw komentarz:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.