Poradnik Coming Out – co robić, by nie zaszkodzić

Ten poradnik coming out jest skierowany głównie do osób cispłciowych. Jednak i osoby transpłciowe czegoś się ciekawego będą mogły dowiedzieć. A przynajmniej mam taką nadzieję pisząc go. 😉 Poradnik coming outu nie pojawia się przypadkiem. Kiedyś zostałam zapytana, czy mam coś takiego przez pewną osobę pracującą w Kampanii Przeciwko Homofobii. A drugim powodem jest Transgender Visibility Day, przypadający na 31 marca, choć nie trzeba się w ten dzień outować.

Czym jest coming out?

Pewnie część z Was zastanawia się – co to takiego jest „coming out”, „wychodzić z szafy”. Ten zwrot oznacza wyjawienie pewnej tajemnicy, w przypadku osoby transpłciowej mamy na myśli powiedzenie tego, że jest się osobą transpłciową. Zależnie od tego, na jakim jest etapie, może to oznaczać wyjawienie swojej faktycznej tożsamości płciowej, lub tylko wyjawienie tego faktu. Przykładem tego pierwszego jest mój coming out przed rodzicami oraz w pracy, czego dokonałam na początku swojej tranzycji. Gdy już funkcjonowałam w zgodzie ze swoją faktyczną płcią, to wychodziłam z szafy nie raz przed różnymi osobami, czasem robiąc coming out „z premedytacją”.

Spytacie się, dlaczego właśnie nazywa się to wychodzeniem z szafy lub z angielskiego coming outem? Pełny zwrot w języku angielskim to „coming out of the closet”, będący nawiązaniem do „skeleton in the closet” – mieć trupa w szafie, oznacza to ukrywanie strasznego sekretu. Wyrażenie to pochodzi ze środowiska lekarskiego, choć z lat mocno już odległych. W XIX wieku angielskim lekarzom nie wolno było badać zwłok. A bez tego trudno było się nauczyć jak funkcjonuje ludzkie ciało. Jednak jak już medycy mieli takie ciało, to nie mogli trzymać go na widoku, tylko ukrywali trupa w szafie.

Po co wychodzić z szafy?

Wyjście z szafy często jest trudne zarówno dla osoby wyjawiającej tajemnicę, jak i otoczenia, które musi się z nią zmierzyć. Szczególnie gdy to bliska osoba, na wczesnym etapie tranzycji. Pomimo to, osoba transpłciowa zazwyczaj doświadcza ulgi, że już nie musi pilnować, by się nie wydało. Nawet jeśli coming out nie wyszedł najlepiej. Takie podwójne życie jest trudne, wymaga wiele energii, by udawać osobę płci, której się nie jest. Czasami jednak lepiej zostać w tak zwanej szafie. Osoby bardzo transfobiczne mogą zaatakować słownie, fizycznie, czy nawet przymusić do terapii konwersyjnej w przypadku osób niepełnoletnich. Jak typowo wygląda proces wychodzenia z szafy?

Etapy wychodzenia z szafy

Pierwszym etapem jest coming out przed sobą. Należy najpierw zaakceptować, że jest się osobą transpłciową. A można to negować latami, szukając innych wytłumaczeń. Do tej szafy można wejść nieświadomie już w dzieciństwie, postępując według oczekiwań rodziców obarczonych stereotypami płciowymi typowymi dla płci przypisanej. Później ta narzucona rola płciowa zaczyna coraz bardziej uwierać. W trakcie niechcianego dojrzewania często wzrasta dysforia płciowa, czyli sytuacja, w której występuje niezgodność płci odczuwanej i metrykalnej.

Osoby najbliższe, rodzina, dzieci

Kolejnym etapem jest wychodzenie z szafy przed najbliższymi osobami, do których ma się największe zaufanie. Może to być rodzeństwo, przyjaciółka bądź przyjaciel albo rodzic. Taki coming out może być poprzedzony sondowaniem poglądów najbliższych, przykładowo przez poruszenie pokrewnych tematów (LGBT+, cross dressing, drag queen, feminizm itp.), czy transpłciowości dotyczącej innych osób. Choć gdy problem dotyka osobiście, reakcja może być inna, a rodzice często prędzej zrewidują swoje poglądy, niż odrzucą własne dziecko.

Wszyscy muszą wiedzieć?

Ostatnim etapem jest zazwyczaj coming out w przestrzeni publicznej, np. w pracy, w szkole, przed większym gronem. Oczywiście nie oznacza to, że podchodzi się do każdej osoby i na osobności wszystko tłumaczy. Zwykle ogłasza się to na godzinie wychowawczej, zwołanym spotkaniu, czy w podobny sposób. Jest to etap potrzebny w trakcie tranzycji społecznej, gdy wychodzi się z narzuconej roli płciowej. Wtedy wiele osób może przestać udawać i wszędzie być sobą. Jest to czasem określane jako full time. Zwalnia to z uciążliwego trzymania sekretu.

Poradnik coming out – co mam robić?

Niestety, nie ma jednej najlepszej recepty. Najtrudniejsze są pierwsze wyjścia z szafy, można je długo odkładać i czekać na najlepszy moment, który nigdy nie nastąpi. Nie powinno się wymuszać outów, jeśli podejrzewasz jakąś osobę o to, że jest transpłciowa – raczej nie mów jej tego w twarz. Chyba że macie bardzo bliską relację. Sama to powie, gdy będzie gotowa. Możesz za to dawać oznaki, że akceptujesz osoby LGBTQIAP+, przykładowo ustawiając nakładkę „Przy mnie możesz być sobą” na profilowym.

Jak już oficjalnie wiesz, że jakaś osoba jest osobą transpłciową – pamiętaj, nadal jest tą samą osobą. Nie rozpowiadaj też tego dalej bez zgody samej zainteresowanej. Możesz zaproponować, że pomożesz jej w wyjściu z szafy przed osobami, które znacie wspólnie. Warto też zapytać jakie zaimki stosować, jakie imię jest tym właściwym. Jednak, jeśli poznajesz osobę, która już funkcjonuje zgodnie z płcią, z jaką się identyfikuje – nic się nie zmienia między wami, tylko sytuacja może się wyjaśnić.

Jakich pytań nie zadawać?

Jak masz na prawdę na imię?

Lepiej nie pytać o „deadname”, imię przypisane przy urodzeniu nie bez powodu nazywane jest martwym. Wiąże się ono z przypisaną płcią, a nie faktyczną płcią osoby. Zapytaj jakim imieniem ktoś się faktycznie posługuje. To jest jego/jej prawdziwe imię. Tylko w przypadkach formalności np. w urzędzie czy banku osoby transpłciowe są zmuszone podawać deadname i nie jest to przyjemne, a zmiana tego nie jest prosta.

Jak długo jesteś trans?

Na to pytanie odpowiadam zazwyczaj: od urodzenia. Nikt nie decyduje czy urodzi się jako osoba transpłciowa. Świadomość tego faktu może przyjść w dowolnym momencie życia, w zależności od okoliczności, w jakich się żyło.

Zmieniasz płeć?

Płci się nie zmienia, koryguje się ciało, zmienia dokumenty. Czasem to kalka językowa: w języku angielskim można spotkać „sex change”, jednak nie spotkamy „gender change”. Są dwa różne określenia na płeć, to pierwsze oznacza ciało, drugie psychikę. W języku polskim jest tylko jedno „płeć”.

Skąd ten pomysł?

Tak właściwie, nie mamy do czynienia z pomysłem, zachcianką, a realną potrzebą wynikającą z płci psychicznej, jaką się ma. Jednak dla osoby postronnej może to się wydawać nagłym pomysłem.

Co jak Ci przejdzie?

Jeżeli jakaś osoba mówi, że jest osobą transpłciową, to nią jest i zapewne przed outem miała długie zmagania z własnymi myślami, czy powiedzieć o tym fakcie. Mylne przekonanie, że jest się osobą transpłciową jest bardzo rzadkie. Osoby transpłciowe mają za sobą zazwyczaj długi proces outu przede wszystkim przed sobą i skoro już podjęły bardzo trudną decyzję o tranzycji, to należy im zaufać, że naprawdę tego chcą i są pewne. Nikt bowiem dla chwilowego kaprysu nie będzie się chciał narażać na skomplikowane procesy medyczne, sądowe, na ryzyko transfobii. Sama kiedyś się bałam i myślałam, że tranzycja jest tylko dla bardzo zdesperowanych osób. Pamiętajcie, płci się nie zmienia, czasem trzeba tylko dostosować ciało i przyzwyczaić otoczenie do swojej płci!

To nie Twoja wina!

Pytanie o to, co spowodowało transpłciowość danej osoby, zadają sobie szczególnie rodzice. Natomiast prawda jest taka, że żadne działania w przeszłości, ani żadne przyszłe działania, nie zmieniłyby faktu, że jakaś osoba jest osobą trans, lub nie jest.

Dzień Widoczności Osób Transpłciowych

Jak możesz wspierać osoby transpłciowe? Obecnie z powodu epidemii coming outy w cztery oczy na żywo są raczej mało wykonalne. Tym bardziej warto okazać swoje wsparcie w sieci. Dlatego proponuję ustawić sobie nakładkę na profilowe z okazji Dnia Widoczności Osób Transpłciowych, który jest co roku 31 marca.

Nakładka na zdjęcie profilowe: Transgender Day of Visibility, March 31

Zdaję sobie sprawę, że możesz ten wpis czytać w inny dzień, jednak i na to znajdzie się nakładka, z tekstem: przy mnie możesz być sobą, to wydaje się prostym działaniem, a może zaważyć na decyzji osoby transpłciowej.

Właściwie, zawsze będzie jakaś osoba, która nie będzie wiedziała, że zna osobę transpłciową. Powody mogą być różne, taka osoba mogła nie odczytać informacji z outem, poznać później, itp. Nawet jak się jest wyoutowaną osobą publiczną. Z doświadczenia wiem, że najtrudniejsze są pierwsze wyjścia z szafy, oraz te przed najbliższymi osobami. Mnie obecnie outuje działalność społeczna na rzecz osób transpłciowych jednak nie uważam tego za coś złego, zazwyczaj to takie pozytywne zaskoczenie. Wam też życzę takich reakcji na coming out!

Zostaw komentarz:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.