Rysunki w okręgach. Nieogolona pacha, golenie nóg maszynką, gładka pacha.

Włoski? Znam dobrze! – (nie) golenie się (trans) kobiet

Włoski na ciele są jednocześnie wielbione i demonizowane, a golenie ma być wybawieniem. Jak to wygląda na przykładzie transpłciowej kobiety, takiej jak ja? W trakcie mojej tranzycji zmieniało się moje nastawienie do posiadanego owłosienia. Dysforia płciowa była jednym z czynników, a kultury, w jakiej żyję, nie da się pominąć. Od lat chłonę te przekazy, które potrafią wywołać wstyd i lęki. Poniżej moje przeżycia okraszone tłem historyczno-kulturowym. Miłej lektury!

Na grafice: w trzech okręgach od lewej: nieogolona pacha, golenie nóg, ogolona pacha.

Moja historia owłosienia

Włoski?! Po co to komu?

Włoski na ciele ma każda osoba, niezależnie od płci, a inne gatunki mają ich jeszcze więcej, nazywamy je sierścią i raczej wielbimy. 😻 Jednak w naszym przypadku typowe owłosienie różni się u typowych przedstawicieli płci kobiecej i męskiej. Mężczyźni mają ich zauważalnie więcej, chyba że mowa o głowie, to tutaj mogą szybko łysieć. Jednak to już różnice w obrębie jednej płci. Podobnie u kobiet intensywność owłosienia może się różnić. Teoretycznie każda osoba to wie, ale czasem można się zapędzić z myślami i lękami. Jest to chyba szczególnie łatwe u osób transpłciowych. Mamy zakodowany obraz ciała inny niż zewnętrzne cechy płciowe, a jedną z tych cech jest owłosienie.

Przed wiekiem dojrzewania nie było z tym żadnego problemu, cechy płciowe, poza zawartością majtek, przychodzą dopiero później. Pierwsze włoski nad górną wargą jakoś przebolałam. Próbowałam też wchodzić w rolę chłopca, mężczyzny. Jednak pamiętam, że nie chciałam zgolić wąsika, bo usłyszałam, że to go wzmocni. Teraz bym nazwała te obawy dysforią płciową, wtedy nie miałam pojęcia, że jestem transpłciową kobietą oraz oczywiście nie znałam takiego słownictwa. 

Dorosłość, włoski to przykry temat

W pewnym momencie udawanie weszło mi tak mocno, że przestałam golić zarost na twarzy. A robiłam to w zasadzie codziennie w wieku 18 lat. Choć powodowało to podrażnienia i zacinałam się prawie zawsze. Jednak broda dała spokój skórze i krwi, tak ciągle uważałam, że wyglądam źle. Brodę przycinałam, dawała jakieś +10 do wieku, 3 lata studiów tak mi minęły. Natomiast potem owłosienie na ciele tak bardzo pociemniało, a kwestie tożsamości nie pozwoliły dłużej na zamiatanie problemu pod dywan. Pominę tutaj poszukiwanie siebie, a włosy zaczęłam usuwać z ciała regularnie. Choć z jednej strony bałam się opinii innych osób, to z drugiej strony dawało to pewną ulgę od dysforii płciowej. Nie, nadal nie znałam tego słowa, a miałam sporo lęków i nadal zbyt często się jąkałam. Wtedy też podjęłam pierwszą próbę zapuszczania włosów. Tych na głowie, ku rozpaczy ojca. Próbował mnie namówić na fryzjera. Niestety, zadziałała groźba, że z takimi długimi włosami nie znajdę pracy. Wróciłam do typowego męskiego wyglądu, jednak na chwilę. Odkąd znalazłam pracę, to włosów już nie ścięłam. 

Skorupka na dobre pękła, dopiero gdy miałam niezależność finansową, poszłam na psychoterapię. Wtedy też przez grupę wsparcia uwierzyłam, że się da przejść z sukcesem tranzycję społeczną i medyczną. Przez terapię hormonalną włoski na ciele zaczęły wolniej rosnąć, cały czas je usuwałam regularnie. Zbyt często kosztem ich wrastania i czerwonych kropek. Jednak ciągle byłam skłonna ponosić to ryzyko, aby czuć się lepiej we własnym ciele. Za to lękałam się o te na głowie, choć łysienie jest dziedziczone, a od strony mamy mężczyźni raczej siwieli, a nie łysieli. Tranzycja medyczna zakończyła te moje lęki.

Epilacja laserowa, prawie trwałe usuwanie

W tym momencie już wiedziałam co to depilacja laserowa. W zasadzie epilacja, bo pozbywamy się całego włoska. Promień lasera wypala barwnik we włosku, uszkadza cebulkę. Problem znika przynajmniej na kilka lat. Tyle teoria, a w praktyce, to trzeba się umówić, co gorsza: zadzwonić. Przez to zapisałam się, dopiero jak zaczęłam brać blokery testosteronu. A jedna sesja to za mało, potrzeba ich od kilku do kilkunastu, co jakieś pięć tygodni. Warto wcześniej, bo mogą jaśnieć włoski, wtedy nie usunie ich. Bolało nieźle, przy wąsiku łzy same się cisnęły. Teraz są ponoć bezbolesne lasery w salonach depilacji, są też takie domowe lasery, którymi da się pozbyć zarostu, choć to długotrwały proces…

Oczekiwania społeczne wobec kobiet

Wraz z tranzycją społeczną zaczęły mnie dotyczyć stereotypy płciowe, które są przypisane płci żeńskiej. W przypadku owłosienia oznacza to usuwanie włosów z ciała wszędzie poza głową. Nie tylko dysforia mnie przymusza, ale też te wymagania, niepisane, ale czasem mocno wypowiadane. Nasłuchałam się tego w ciągu życia, choć mnie to teoretycznie nie dotyczyło. Po tranzycji w zasadzie nikt na żywo tego negatywnie nie komentował, poza pojedynczymi sytuacjami. A skąd się wzięły te oczekiwania społeczne? W Polsce jeszcze w PRL w zasadzie nie czuły aż takiego przymusu golenia z tego, co słyszałam. Skojarzenie pielęgnacji z goleniem przywędrowało ze zgniłego zachodu! 🙃 Jednak to bajka, pierwsze były starożytne Egipcjanki, jak podają Wysokie Obcasy. Jednak współcześnie do Polski pewnie to przywędrowało zza wielkiej wody.

100 lat temu, za górami, za lasami, za wielką wodą…

Skąd się wzięło golenie nóg i pach u kobiet? Jak podaje angielska Wikipedia, czynników było kilka: zmiana ubioru na bardziej odsłaniający. Samo ciało stało się modą, skoro już było widoczne. Był sobie w Ameryce pan Gillette, który postanowił zwiększyć sprzedaż maszynek do golenia, bo dotychczas mężczyźni golili nimi zarost. Za pomocą reklam wykreował popyt na „bezpieczne” maszynki dla kobiet, które jako pierwszy wprowadził w 1915 roku. Inne firmy podjęły temat, coraz popularniejsze magazyny dla kobiet się przydały w trafianiu do nowych klientek.

Z pomocą reklam i magazynów wytłumaczono jak golić pachy i nogi oraz jakie to ma zalety. Język był sugestywny, pojawiały się słowa takie jak „wygładzanie” zamiast „golenie”. Reklamy wywoływały negatywne skojarzenia, z brudem, wstydem, czymś niepożądanym u modnej kobiecej kobiety. Kampanie, które ruszyły w latach 20 ubiegłego wieku, w zasadzie trwają do dzisiaj. W latach 40 rozszerzono przekaz z pach na nogi, pewnie moda na krótkie spódnice znacznie tutaj pomogła. Przerodziło się to w społeczny nacisk, zinternalizowany wśród kobiet. Po latach nawet mężczyźni z zarostem są bardziej akceptowani niż kobiety z włoskami na ciele. A moda nakazuje kobietom też usuwanie owłosienia części intymnych, jednak to może opiszę w kolejnym wpisie.

Oczywiście golenie maszynką to dość nieprzyjemny zabieg, podrażnia skórę, może powodować zapalenia mieszków włosowych. Pojawił się szereg produktów łagodzących, w 1930 roku powstała pierwsza elektryczna maszynka, później powstały trwalsze metody: depilator oraz elektroliza i depilacja laserowa. Jednak to już raczej lata 80. Jak działa fotoepilacja opisuje wspomniany artykuł Wysokich Obcasów. Feministki mają inne spojrzenie, które w zasadzie podzielam.

Nurzam się we włoskość

W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że te stereotypy płciowe mnie ograniczają. Nie muszę usuwać włosków z ciała, jak nie chcę. Co z tego, że ktoś zobaczy? O ile zauważy, bo jednak drugie dojrzewanie płciowe zrobiło swoje. Czasem nie golę pach, zimą nóg. Wtedy wpływam na suchego przestwór oceanu. Dłoń nurza się we włoskość i jak łódka brodzi. Śród fali łąk szumiących, śród lęków powodzi. 

Omijam lęki niczym ostrowy burzanu. Muszę przyznać, że czasem zgolę włosy nie tylko przez dysforię płciową, a obawy „co ludzie powiedzą”. Dysforia może się pojawić nadal gdy zbyt dużo się ich zbierze na nogach. Wtedy zbieram się na ten wysiłek i je zgolę. Niestety mam solidnie wmurowany ideał piękna, promujący ciała gładkie i bezwłose niczym pupa niemowlęcia. Jak na wyłysiałe małpy przystało. 🙄

Za to po jakiś 6 latach od usuwania włosów z twarzy z pomocą lasera, niektóre włoski postanowiły wrócić. Na szczęście rosną znacznie wolniej i w znacznie mniejszej ilości. Zdecydowana większość to w zasadzie meszek. Przy okazji systematycznego regulowania brwi też wyrywam pęseta te wokoło ust i brody. Chyba nie muszę dodawać, że tutaj dysforia mnie motywuje, a nie lęki społeczne. Choć nie na tyle mocno, aby udawać się znów na laser. A uwagę na to zwróciła już w 2018 pielęgniarka w trakcie poprawki operacji dołu. Wtedy sprawiło mi to przykrość, że widać takie niechciane włoski. Jednak wtedy byłam też w lekkiej rozsypce psychicznej. Obecnie mam więcej siły, to i taką uwagę bym lepiej zniosła.

Jedźmy, nikt nie woła! Czy woła?

Temat włosów mogę podsumować bardzo uniwersalnie: najtrudniej zagrać jest siebie, o to pytała pewna Natalia w latach 80 w piosence Ważne pytanie. Możemy chcieć pozbyć się włosów i nie chcieć się golić, jednak najlepiej jak robimy to z pobudek wewnętrznych, a nie różnych nacisków otoczenia. Niestety, często te naciski tak weszły nam mocno w pamięć, że wymaga sporej odwagi grać siebie, a nie wymyśloną postać. Dotyczy to zarówno owłosienia, jak i innych spraw. Życzę Wam bycia sobą!


Opublikowano

/ ostatnio zmodyfikowano

w

, ,

przez

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Włoski? Znam dobrze! – (nie) golenie się (trans) kobiet”

  1. Awatar wendigo
    wendigo

    Ogólnie popieram, że trzeba się ze sobą dobrze czuć i golenie nie powinno być „wymogiem” tylko preferencją osobistą 🙂
    Mnie osobiście włoski na nogach nie przeszkadzają u nikogo – nie mają za dużego znaczenia do niczego 😉 Ale włoski pod pachami utrudniają higienę, więc preferuję jednak ich usuwanie (zarówno u kobiet jak i u mężczyzn i sam też golę). Włoski na twarzy drobne to też nie problem i również u kobiet nie uważam ich za wadę, ale porządny zarost na twarzy nie podoba mi się nawet u mężczyzn 😛 Natomiast owłosienie w miejscach intymnych… to już zależy 😉 ładniej jest bez ale u męskich partnerów seksualnych trochę może mnie kręci… natomiast sam golę, bo lepiej wtedy widać efekt operacji 😀 (no chyba że mi się akurat nie chce 😉 ).

Śmiało skomentuj:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zadaj śmiało pytanie!

Nie przegap nic!

Join 43 other subscribers

Wsparcie działalności Ka

Działam od lat. Moim paliwem jest dawanie innym wsparcia. Cieszę się z każdego podziękowania, udostępnienia, potwierdzenia, że moje działania są ważne i mają wartość. Nawet 5 zł będzie dla mnie ogromnym wsparciem! Dziękuję, że jesteście! 💜

Cyklicznie: Logo Patronite

Jednorazowo: Darowizna (kartą, przelewem)