Kategoria: Blog

Minął rok, dalej jest transpłciowy blog
Jak rok temu zakładałam bloga, nie wiedziałam czy ma to sens, czy się uda cokolwiek. Tymczasem transpłciowy blog ma się dobrze, nie spodziewałam się tego. Trochę podsumuję i powspominam ostatni czas w moim życiu i okolicy bloga. Sprawy niezwiązane z transpłciowością pozwolę sobie pominąć. Czyli chyba większość.

Makijaż – od transpłciowej perspektywy
Makijaż to coś bez czego wiele kobiet nie wyjdzie z domu. Wręcz wstydzą się swojego wyglądu bez „tapety”. Malują idealną, kobiecą twarz. Ja na to patrzę trochę inaczej, przez pryzmat wspomnień i dysforii płciowej. Duża jej część dotyczyła twarzy – w moich oczach twarz była bardzo męska. Nieważne co bym zrobiła.

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie osób transpłciowych
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, zrzeszające m.in. lekarzy zajmujących się przypadkami osób transseksualnych wydało istotne stanowisko w sprawie sytuacji osób transpłciowych. Poruszyli problem zarówno od strony medycznej i prawnej, a także osób nieletnich i kilkuletnich dzieci.

Pokręcony sen, który zahacza o transpłciowość
Opisuję tu mój ostatni sen. Trochę nie bardzo mam o czym pisać na blogu. Do przeszłości wracam niechętnie, mam kilka zaczętych wpisów i brak weny by dokończyć. Powoli się goję, nadal nie mogę biegać i dźwigać. Niewiele traspłciowości w moim życiu. Tak samo niewiele jak w tym śnie. Byłam w nim sobą, kobietą. Miałam jakieś…

Kontrola po operacji u bajarza z Warszawy
Byłam kilka(naście) dni temu u bajarza z Warszawy. Wiadomo – kolejna kontrola po operacji korekty narządów płciowych (SRS/GRS). Trochę nasłuchałam się opowieści bajarza o tym jak się goi i co się dzieje. Pewnie dlatego, że zadawałam pytania. Do tego z niego taki szybki Bill.

Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii
Dziś mija rok od mojej pierwszej rozprawy o ustalenie płci. Tak samo rok temu jak i dziś jest Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii. Sędzina pewnie nawet o tym nie wiedziała. A szkoda, to ważny dzień dla społeczności LGBT+.

Pierwszy raz u endokrynolog po operacji SRS/GRS
Na jakieś sześć tygodni po operacji SRS/GRS miałam przyjść do endokrynologa. Endokrynolog miał skorygować dawki, co zrobił, choć jest zwolennikiem jak najniższych dawek. Zwykła wizyta była dla mnie niezłą wyprawą. A to właściwie ledwie większe miasto obok.

Planowana kontrola bez kontroli
Wybrałam się znowu do Warszawy na kontrolę. Kontrola od dawna zaplanowana, jednak lekarzowi coś wypadło, nie było go. Miała to być taka rutynowa kontrola, miesiąc z hakiem od operacji korekty narządów płciowych. Niestety, na pewne rzeczy nie mamy wpływu.

Wyprawa na nieplanowaną kontrolę gojenia
Ostatnio dzwoniłam do kliniki, ot troszkę się martwiłam przebiegiem procesu gojenia. Niestety przez telefon ciężko to ocenić, zostałam poproszona o przyjazd na kontrolę. Niestety to oznaczało długą i dość kosztowną wyprawę do stolicy. Ostatnio byłam tam jakoś tydzień wcześniej, na kolejną kontrolę miałam pojawić się miesiąc później.

Ostatnia kontrola i powrót do domu
Ostatnia kontrola to już nic takiego jak poprzednia, standardowe dbanie by się dobrze goiło, kilka rad na przyszłość i te parę supełków mniej. A dzień po niej powrót – dzięki wielkiej uprzejmości znajomej jechałyśmy wygodnie autem, zamiast z bagażami jechać taxi na dworzec, potem iść na peron, itd.










