O autorce

Kim jest autorka bloga? Jestem Ka i piszę bloga transpłciowej dziewczyny, działam w Tolerado, prowadzę spotkania. Opisuję własne doświadczenia jako osoby transpłciowej. Poruszam różne kwestie dotyczące transpłciowości, terapii hormonalnej, kwestii prawnych i medycznych, a także codziennego życia. Nie jestem ani lekarką, ani prawniczką. Swoją wiedzę czerpię przede wszystkim z własnego doświadczenia, ale również z doświadczenia osób, którym pomagam. W prowadzeniu bloga pomagają mi różne osoby, też możesz opisać własną historię! Chciałabym, aby ten blog był bezpieczną przestrzenią dla osób transpłciowych, źródłem rzetelnych informacji. Zapraszam też do śledzenia moich mediów społecznościowych.

Autorka bloga – Ka – dlaczego tak?

Tak, moje imię zaczyna się na literkę „K”, jakoś tak się złożyło, że imię, jakie dostałam po urodzeniu też jest na tą literkę. Nie planowałam tego, ale inicjały są takie same, nawet mój pseudonim i nazwisko zaczynają się od tej samej litery. Celowo nie podaję tutaj mojego imienia, taka przypadłość mogła zdarzyć się dowolnej osobie, a ja ją opisuję – dla siebie, dla innych. Może komuś się przyda, może ktoś pozna „z czym to się je”. 😉

Powód powstania bloga

Powstał pod wpływem impulsu, niestety negatywnego. Musiałam gdzieś wyrzucić swoje myśli, tutaj opisuję co mnie spotkało: aktualnie lub kiedyś – stąd kategoria wspomnienia. Może przyda się to innym osobom transpłciowym, może osoby cispłciowe coś zrozumieją, szczególnie czytając  „teorię tranzycji” . Tylko raczej dużo osób nie trafi na tego bloga, nikt do niego nie linkuje. W końcu to blog prywatny i osobisty. Trochę anonimowy, bo bez imion, nazwisk i twarzy.

Gdzie znaleźć Ka, transpłciową dziewczynę?

Oprócz tego bloga znajdziesz mnie w sieci na Facebooku, tam dzielę się newsami wraz z moją opinią o nich. Dość aktywna też jestem na Instagramie, tam w relacjach można się dowiedzieć o moich planach, co aktualnie robię oraz przeczytać odpowiedzi na pytania do mnie. Powiadomienia o nowych wpisach też udostępniam na Twitter. Jestem też na serwerze Discord dla osób transpłciowych. A poza Internetem możesz mnie znaleźć w Trójmieście, w szczególności w Tolerado.

Oprócz tego mam sklep z koszulkami, nie zarabiam na nich, robię to dla „ideologii LGBT”. Są wzory otwarcie wspierające osoby transpłciowe, bardziej subtelnie wspierające, tęczowe, a także „lewackie” wzory. Wszystkie grafiki można umieszczać w generatorze na dowolne produkty dostępne w sklepie – torby, kubki, topy i bluzy.

Pasje i hobby autorki

Mam jedną pasję, która stała się moją pracą zawodową – programowanie, tworzenie stron, analityczne myślenie. Przed życiem uciekałam w komputery i rowery. To jeden z efektów bycia „inną”. Tak było prościej. Zaczęłam się uczyć programowania z nudów, w szkole średniej, gdy rzuciłam mało płatną pracę weekendowo-wakacyjną. Na studiach najpierw pomagałam innym, a potem dorabiałam korepetycjami. Niedługo później dostałam etat, nie w firmie z branży IT, ale i tak umożliwiło to finansowanie tranzycji.

Jak wspomniałam, moją drugą pasją jest jazda rowerem, przejechałam pewnie kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Co najmniej kilka tysięcy rocznie. Mam tylko dwa rowery, to mało jak na maniaków rowerowych, ale kasę wolałam przeznaczyć na tranzycję. Mam plan kupić rower miejski, z wygodnym siodełkiem, idealny do jazdy w spódnicach i sukienkach. 😉 A jeszcze kiedyś kupię szosę, do szybszej jazdy na „lekko”. Choć na pewno nie tak szybkiej jak na testosteronie się dało.

Przy okazji wycieczek rowerowych, zwykle samotnych, robiłam zdjęcia. Sprzętem tak amatorskim jak kompakt czy telefon, ale ponoć (niektóre) są niezłe. Niektóre z nich używam na tym blogu, czy na Fejsie. Tak samo amatorsko obrabiam je w GIMP-ie, tworząc kolarze. Niektóre zdjęcia są z banku pixabay.com.

Moje życie by nie istniało bez muzyki. Nie chcę wymieniać konkretnych nazw, ale wspomnę, że słuchałam dużo Trójki, tak, Programu Trzeciego Polskiego Radia. Niestety teraz niewiele zostało. Obecnie, jak słucham radia, to jest to Radio Nowy Świat, a zazwyczaj włączam Spotify.

A jak macie jakieś pytania, nie gryzę, polecam kontakt. 😉

Prowadzenie bloga to czas i pieniądze na hosting i domenę. Bardzo dziękuję za dotychczasowe darowizny na utrzymanie bloga. Wspierać można też przez PayPal, oraz stale przez Patronite. Daje to pozytywną energię, zapobiegającą wypaleniu. 💛🤍💜🖤

Jak co roku, działalność generuje wydatki, np. utrzymanie bloga w sieci wiąże się z opłaceniem domeny (adresu blogka.pl). Hosting zapewnia Simplyyourself.online. Do tego trzeba mieć na czym klikać, jakość oznacza wyższe koszty, motywację do tego zapewnia wsparcie psychiczne. Jeżeli masz możliwość wspierać finansowo, możesz tutaj wpłacić darowiznę. Bez wsparcia finansowego jakoś utrzymam działalność, bez docenienia dobrym słowem, udostępnianiami, subskrypcjami i polubieniami – wypalę się jak zapałka. 🔥

Zostaw komentarz:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.