Tranzycja na moim trójmiejskim przykładzie

Tranzycja - od "kim jestem", horomony do sądu i operacji

W tym poście opiszę jak wygląda tranzycja (na podstawie moich doświadczeń) od brzydala do piękności. 😉 Siłą rzeczy, będą to warunki trójmiejskie, choć tutaj w najbliższej okolicy dobrego seksuologa nie znam. Za to jest jedna fajna psycholog, którą mogę polecić. Zacząć jest trudno, a potem już jest z górki, choć to długotrwały proces, tylko dla wytrwałych, trzeba tego mocno chcieć. A przed pełnoletnością – niestety potrzebna jest akceptacja rodziców, by zacząć tranzycję. Czytaj dalej Tranzycja na moim trójmiejskim przykładzie

Trudne święta, trudny czas i trudne życzenia

Znienawidzone święta - mapa myśli

Bez owijania w bawełnę – nienawidzę świąt. Święta to ciężki czas z wielu powodów, szczególnie dla osób transpłciowych.  U mnie jeszcze dochodzi charakter mojego ojca – konfliktowy i dominujący. Do tego ciężko o pełną akceptacje tego kim jesteśmy, co ma swój rezultat. Przeszłość, wspomnienia, wpływają na przyszłość, to powoduje kiepski nastrój na wiele dni przed wigilią.

Czytaj dalej Trudne święta, trudny czas i trudne życzenia

Rodzice – religia, konserwatyzm – jak to wpływa na akceptację?

Tunel ze światłem na końcu w kolorach flagi trans

Czasem przewiduje się czarny scenariusz. Czasem słusznie. Czasem nie lubię mieć racji. Moi rodzice są religijni, trochę konserwatywni, ale bez przesadnego fanatyzmu. Za to propaganda rządowa w telewizji działa szczególnie skutecznie na ojca. Trochę mniej na mamę. Jak te wszystkie czynniki wpływają na akceptację rodziców i rodziny? Ten wpis może być mało chronologiczny. Czytaj dalej Rodzice – religia, konserwatyzm – jak to wpływa na akceptację?