Ustalenie płci metrykalnej – tylko przed sądem

Zmienić dokumenty na właściwe dane to w naszym pięknym (k)raju to nietrywialna sprawa. Jest pewien sposób, ale to raczej prowizorka, która trzyma od wielu lat. Uprzedzam, że to nie będzie wpis naukowy, tylko luźny opis jak to się odbywa i dlaczego.

Sąd Okręgowy

W Polsce postanowienie o zmianie płci metrykalnej, tej w akcie urodzenia, może wydać tylko sąd. Na skutek procesu, albo uznając wyrok sądu z innego państwa. Decyzje administracyjne z innych państw nie są brane pod uwagę. Dlatego większość osób, nawet jak mieszka na stałe za granicą musi przeprowadzić cały proces przed polskim sądem.

Obecna praktyka polega na uzyskanie przeróżnych papierków medycznych, dołączenie ich do pozwu i złożenia go w sądzie okręgowym pod który podlegają pozwani. To ostatnie, to ogólne przepisy dotyczące sądów, ich znajomość przydaje się by sprawa poszła sprawnie. 😉

Co to za papierki? Opinia seksuologa jest tym najważniejszym. To tradycja z lat bodajże 70-tych, że lekarze tej specjalizacji prowadzą terapię, przynajmniej do czasu uzyskania tego zaświadczenia. Wyznaczają jakie badania należy wykonać, rozpoczynają leczenie – terapię hormonalną. Zwaną HRT – to angielski skrót od Hormone Replacement Therapy – Hormonalna Terapia Zastępcza. Spotkałam się z twierdzeniem, że to niewłaściwa nazwa, bo hormony w organizmie są, a podaje się hormony przeciwnej płci niż występują w organizmie. Jednak ja nie o tym.

Dla sądu jest ważne, by były istotne i nieodwracalne zmiany. Za takie uznaje się co najmniej kilka miesięcy HRT, jednak znowu, nigdzie nie zostało to określone. Za to dla lekarza zwykle ważne jest by zdiagnozować, czy to na pewno F64.0 Transeksualizm wg ICD-10. Taka ciekawostka, sekcja “F” to choroby psychiczne, a transseksualizm ciężko do niej zaliczyć. W właśnie projekowanym ICD-11 prawdopodobnie trafi do innej – np. obok wad wrodzonych. Choroby psychiczne należy wykluczyć, więc zaświadczenie od psychiatry też jest potrzebne. Często to jeden wywiad, trwający jakieś 20 minut standardowej wizyty.

Kolejnym ważnym badaniem są poziomy hormonów przed HRT i w trakcie. Do tego badania o ogólnym stanie organizmu, potrzebne do dobrania dawek. W sądach panuje opinia, że niewłaściwe poziomy hormonów płciowych mogą wywoływać zaburzenia poczucia płci. Co raczej można włożyć między bajki, ludzie naturalnie mają różne poziomy hormonów, czasem nawet znacznie odbiegające od średniej. 

Zlecane też są inne badania, mające wykluczyć np. guza mózgu wpływającego na jego pracę. Badanie dna oka, EEG, RTG czaszki i siodełka tureckiego, rezonans, itp. To jest indywidualna decyzja prowadzącego jakie dowody będzie wymagał. Sprawdza się też zwykle kariotyp, znaczy czy ktoś ma płeć genetyczną męską 46,XY, czy żeńską 46,XX. Wynik tego badania można spokojnie założyć wcześniej. Gdy tutaj coś jest nie tak pojawiają się różne problemy zdrowotne. Jak nie ma problemów, objawów, to możecie się z kimś założyć i łatwo wygrać zakład. 😉 Dodam, że badanie kosztuje jakieś 300-400 zł, choć da się przez NFZ, tylko trzeba bardzo długo czekać.

Inną ważną opinią jest ta uzyskana od psychologa. Tak właściwie, zwykle na tej podstawie lekarz seksuolog ma dowód, że ktoś jest transpłciowy. Tutaj też nie ma jednego schematu. Zwykle pisze się ją na podstawie życiorysu emocjonalnego, opisującego jak się odkrywało własną płeć, serii spotkań – wywiadu, testów np. słynny MMPI-2 co ma 567 pytań. Mała uwaga, psycholog-seksuolog, to nie lekarz!

Jak ma wyglądać samo postępowanie przed sądem wyznaczył Sąd Najwyższy wydając kilka uchwał. Niektóre rzeczy są co prawda sprzeczne ze sobą, ale to jedyny sposób jaki SN znalazł w swoim czasie, a potem modyfikował. Nie było by to konieczne, jakby władza ustawodawcza się tym zajęła. Tylko od kilkudziesięciu lat jest jak jest…

Jedną z ostatnich decyzji SN w tym temacie było nakazanie pozywania dzieci gdy się takowe posiada. Bo mogą mieć w tym jakiś interes. Co prawda nie prawny, ale ideologiczny i społeczny.

Aktualnie należy pozwać własnych rodziców, o błędną płeć w akcie urodzenia. Pełen akt urodzenia też się załącza do pozwu. Jest to absurdalne z kilku powodów. Płeć jest wpisywana przez urzędnika tuż po narodzinach na podstawie papierka od lekarza. Można by ich pozwać, ale mogą nie żyć już, albo mogą być trudni do namierzenia. Drugim powodem jest brak interesu prawnego, nie ma różnicy z punktu widzenia prawa czy rodzice mają córkę, czy syna.

Kolejna rzecz – osoba pełnoletnia, mająca pełni praw w pewnym sensie jest zależna od rodziców. Stają się stroną w sprawie, jaka ich nie dotyczy. Mają oni wgląd w akta sprawy, w tym dokumentację medyczną. Do tego mogą utrudniać i przedłużać proces. Choć zwykle nie utrudniają i jest to dla nich kolejna stresująca sytuacja. Już sama wieść o “zmianie płci” dziecka jest dla nich szokująca i ciężka do przetrawienia.

Sąd często nie czuje się na siłach by stwierdzić taką oczywistość jak płeć. Dlatego powołuje biegłego, lub kilku biegłych. Zwykle jest to lekarz seksuolog, psychiatra, czy psycholog. To dodatkowo wydłuża proces, nawet o kilka miesięcy. Czasem wyznaczy przed pierwszą rozprawą, czasem w trakcie pierwszej. Gdy nie mamy zwolnienia całkowitego z kosztów, to możemy zapłacić od 300 do nawet 3000 zł. Na szczęście są sądy co wszystko “załatwiają” na jednej krótkiej rozprawie.

Prawie wszystkie sprawy kończą się uznaniem racji strony pozywającej, z zasady przegrany (rodzice) płaci wszystkie koszty. A nie mają w tym żadnego interesu. Czasem sądy same przerzucają koszty na Skarb Państwa, czasem należy spróbować odwołać się od tej części wyroku. Byle nie całego, bo to wydłuży czas uzyskania uprawomocnienia, które samo z siebie trwa prawie miesiąc. Wyrok dotyczy tylko zmiany płci metrykalnej, nie zmienia imienia i nazwiska. Dalsza część odbywa się w urzędzie.

Urząd Stanu Cywilnego

USC wykonuje uprawomocniony wyrok sądu, dopisuje adnotacje o nowej płci. Na szczęście, w skróconym są tylko nowe dane i płeć, a pełnego się właściwie nie potrzebuje. Wyznacza nowy PESEL, tak w nim jest zakodowana płeć. Na 99,9% tylko początek z datą urodzenia się nie zmieni. By urząd mógł to zrobić, musi otrzymać pocztą wyrok od sądu. To też trwa.

Gdy te zmiany zostaną naniesione, można złożyć wniosek o nadanie nowego imienia i zmianie końcówki nazwiska. Warianty są różne, można z jednego na dwa imiona, lub odwrotnie, można zmienić nazwisko na inne, ważne by uzasadnić wyrokiem lub innymi powodami. Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku można zacząć wymieniać wszystkie dokumenty.

Tak właściwie to trzeba zmienić, więc składa się kolejne wnioski, o nowy dowód osobisty, prawo jazdy, paszport, wszystkie na których są stare dane. Niestety prawo nie precyzuje możliwości zmiany papierków ukończenia szkoły, studiów, kursów, zdania matury, świadectwa pracy, itp. Jednak da powołując się na wyrok sądu. 🙂

Całość trwa od pół roku, średnio ponoć niecały rok, a najdłużej to trwało z tego co słyszałam jakieś 7 lat. Ten ostatni przypadek to musieli być bardzo wpływowi rodzice, niechętni sprawie i opacznie rozumiejący dobro dziecka. W innych krajach czasem wystarczy samo oświadczenie jedynej osoby mającej w tym interes, a u nas, niestety… Można by o tym długo pisać.

3 Replies to “Ustalenie płci metrykalnej – tylko przed sądem”

Wyraź swoje zdanie:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.