Stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie osób transpłciowych

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, zrzeszające m.in. lekarzy zajmujących się przypadkami osób transseksualnych wydało istotne stanowisko w sprawie sytuacji osób transpłciowych. Poruszyli problem zarówno od strony medycznej i prawnej, a także osób nieletnich i kilkuletnich dzieci.

W oświadczeniu poruszają wiele istotnych spraw. Zaczynając od narażenia na dyskryminację, przez dysforię płciową i stan prawny, a kończą słownikiem pojęć dla osób nieznających tematyki płci i transpłciowości. Może będę troszkę przekładać z poważnego polskiego na nasze, ale warto. Obrazek może trochę satyryczny, ale ma przyciągać uwagę – płeć nie jest między nogami, tylko między uszami!

Dyskryminacja i stres mniejszościowy

To, że my, jako osoby transpłciowe, jesteśmy narażone na dyskryminację nie trzeba nikomu tłumaczyć. Za to co to jest stres mniejszościowy już mało osób wie. Osobiście dowiedziałam się od mojej psycholog, będąc przed tranzycją, wytłumaczyła mi co odczuwam i dlaczego. Stres mniejszościowy powstaje z obawy przed dyskryminacją z powodu należenia do grupy mniejszościowej. Z samego faktu należenia, w sposób ciągły. Grupy takie są bardziej narażone na przemoc fizyczną i psychiczną z powodu uprzedzeń, w szczególności osoby transpłciowe. To właśnie ta grupa najgorzej wypada w statystykach, popełnia najwięcej prób samobójczych.

W efekcie wiele osób się ukrywa, nie przyznaje się nawet przed sobą, że są osobami transpłciowymi, transseksualnymi. Boją się przez lata, próbują zakopać problem. Niestety, nie słyszałam by osoby transseksualne idące tą drogą były szczęśliwe. Przez te czynniki potrzebujemy często pomocy psychologicznej – co zaznacza PTS w swoim stanowisku. Dodając o konieczności edukacji społeczeństwa:

(…) podjęcia oddziaływań edukacyjnych adresowanych do szerszego społeczeństwa mających na celu promocję postaw otwartości i akceptacji wobec różnorodności płciowej.

Stanowisko w sprawie zdrowia

Tutaj zaznaczają ważną rzecz – osoby transpłciowe mogą też się leczyć z innych chorób i przypadłości. Nie tylko z dysforii płciowej.  Np. anginy, złamań, załamań. A niestety część lekarzy potrafi spojrzeć na nas jak na kosmitów i powiedzieć, że się nie znają…

Nie zabrakło też zaleceń dla profesjonalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym, somatycznym i seksualnym. Wśród nich wymieniają akceptację tożsamości płciowej, pomoc z zidentyfikowaniem tożsamości płciowej i dobranie indywidualnie metod terapii, pomocą z radzeniem ze stresem czy nawet zinternalizowaną transfobią. To ostatnie oznacza, że osoba jest transfobiczna wobec siebie, np. nie radzi sobie z uprzedzeniami do osób trans jakie nabyła i wyniszcza ją to. Wśród metod terapeutycznych dysforii płciowej niczego nie zabrakło – jest wymieniona terapia hormonalna, operacje, nic na siłę. A ostatnim z zaleceń jest wsparcie również dla osób z otoczenia – od nich sporo zależy jak się czuje osoba transpłciowa.

Do tego Polskie Towarzystwo Seksuologiczne stanowczo neguje stosowanie terapii konwersyjnych i reparatywnych mających na celu zmianę tożsamości płciowej uznając je za niewskazane, nieskuteczne i nieetyczne.

Język – może krzywdzić lub pomagać

W jednym z akapitów podkreślają wagę stosowanego języka. Pozytywny przekaz może zamienić się w negatywny poprzez używanie transfobicznego języka. Ważne jest, by był dopasowany do płci psychologicznej – właściwe zaimki, imię, itp. A pisząc ogólnie o osobach transpłciowych – nie powinno się określać trans kobiet rodzajem męskim, nawet jak mają taką płeć w metryce, pisząc np. transseksualista. Transseksualna kobieta. Transseksualista to trans mężczyzna – osoba urodzona z kobiecym ciałem, faktycznie płci męskiej. Szczególnie zwracają się z apelem do dziennikarzy, prawników i polityków. Niestety, nie spodziewam się większego odzewu tej ostatniej grupy…

Osoby nieletnie – też mają prawo być sobą

Tutaj Polskie Towarzystwo Seksuologiczne podchodzi dość ostrożnie. Co prawda przyznają, że powinno się zaakceptować tożsamość płciową dzieci i młodzieży, wspierać ich w tym. Jednak jako jedyną metodę terapii podają pomoc psychologiczną dla nich i rodziny. Przy czym zalecają by pozwolić na dostosowanie ekspresji płciowej do płci odczuwanej przez dziecko.  Jest to możliwe bez leków do wieku dojrzewania. Potem należy wprowadzić blokery dojrzewania – bez tego zajdą nieodwracalne zmiany np. pojawi się mutacja u trans dziewczynek, czy trans chłopców spotka rozwijanie piersi. Takie niechciane dojrzewanie.

Skąd ta ostrożność? Nie wszystkie dzieci odczuwające dysforię płciową będą je odczuwać w dorosłości. Jednak w przypadku silnej dysforii powinno się zapewnić dostęp do terapii hormonalnej lub przynajmniej zablokowania dojrzewania, co da czas na decyzję. Nie zapominają o tym co mogą odczuwać rodzice. Niestety, u większości te odczucia powodują negatywne stanowisko i nawet nie pójdą z dzieckiem do specjalisty:

(..) u rodziców bądź opiekunów może pojawić się lęk, przerażenie, poczucie winy lub wstyd.

Prawo do bycia sobą w dokumentach

Stanowisko PTS mówi o potrzebie integralności płci psychicznej i ciała, do tego należy doliczyć płeć prawną, metrykalną. Zauważają problem w obecnej procedurze gdzie należy pozwać własnych rodziców, nawet gdy ma się od dawna pełnoletność. Sprawy trwają od kilku miesięcy do kilku lat, przy czym osoby transseksualne muszą funkcjonować z niewłaściwymi dokumentami, co bardzo uprzykrza wszystkie sprawy formalne w urzędach, bankach czy na poczcie. A brak zgody choćby jednego z rodziców bardzo wydłuża postępowanie procesowe i powoduje duży, długotrwały stres. Dlatego apelują:

(…) postulujemy, aby ustalenie płci metrykalnej następowało na drodze nieprocesowego postępowania sądowego lub postępowania administracyjnego. Rozwiązania takie przyjęto w wielu krajach europejskich i na świecie

Dodam tylko, że w 2015 roku Prezydent RP Andrzej Duda zawetował ustawę zmieniającą tą procedurę na postępowanie nieprocesowe w sądzie. Oczywiście ustawa nie była idealna, miała wady, była pewnym kompromisem, jednak ułatwiłaby życie osobom z negatywnie nastawionymi rodzicami.

Pełna treść stanowiska PTS znajduje się tutaj.

4 Replies to “Stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie osób transpłciowych”

  1. Tu pozdrowię mojego tatusia który powiedział mi kiedyś, że ja sobie wmówiłam i nadal sobie wmawiam, że jestem kobietą. Powiedział wtedy też, że psa można tak wytresować aby zachowywał się jak kot, tak przyrównał mnie do psa. Ciągle nawiązuje do mojej transpłciowości praktycznie przy każdej okazji zdaniem. „Ale dziwadło z ciebie” albo „Dziwak z ciebie”.

    1. Swojego również mogę pozdrowić, choć troszkę się opamiętał i zwraca się właściwie mimo braku akceptacji. Ja bym odcięła się od takiego ojca, rozłąka dobrze mu zrobi. Mojemu pomaga trochę, choć nadal nie akceptuje tego faktu.

      1. Wiesz tu jest problem pod tytułem “nie jestem pełnoletnia”, oraz drugi, że mimo, że jest kutasem, to nie byłabym wstanie się od niego odciąć, wolę spróbować go wyedukować wraz z resztą rodziny, wiem może to masochizm, ale myślę, że warto próbować.

Zostaw komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.