Relacja z warsztatów: Jak rozszyfrować literkę “T”?

Tak jak wspominałam na mojej stronie na Facebooku, byłam na warsztatach Jak rozszyfrować literkę “T”. To spotkanie prowadziła Anna Kłonkowska, założycielka Trójmiejskiej Grupy Wsparcia dla osób transpłciowych. Swoją pracę naukową poświęciła tematowi płci i transpłciowości. Nie miałam wątpliwości, że to będą bardzo wartościowe i rzetelne informacje. Zapraszam do przeczytania mojej relacji z warsztatów i obejrzenia pierwszej ich części.

Warsztaty były częścią serii wydarzeń dotyczących poszczególnych literek. Nie alfabetu, a akronimu LGBT+. Były spotkania o literkach dość znanych: “L” i “G” – o lesbijkach i gejach. Ja pojawiłam się na literce “T” – która mnie dotyczy – o transpłciowości. W planie jest literka “I” – o interseksualności, interpłciowości. Niestety, wypadają one w połowie kwietnia. Wydaje mi się, że nie będę wstanie wejść po schodach do siedziby Krytyki Politycznej. Miesiąc po operacji może to być ryzykowne. Następne spotkanie ma dotyczyć literki “P” – poliamorii.

Pierwsza część warsztatów – definicje

Pierwsza część warsztatów dotyczyła głównie definicji, by była baza do rozmowy na ten temat. Co to jest transpłciowość, tożsamość płciowa, cispłciowość, transcendentność, transseksualność, transwestytyczność, cross-dressing.  Co to jest binarność i niebinarność płci, wraz z szeregiem “etykietek”. Nie mogło zabraknąć wyjaśnienia co to jest korekta płci i tranzycja – o tym głównie piszę na swoim blogu. Pierwsza część warsztatów nagrana, jako transmisja na żywo. Zapraszam do obejrzenia.

Druga część – płeć w kulturach

Druga, niestety nienagrana, część warsztatów dotyczyła płci w wielu kulturach. Wiele z nich miało 3 lub więcej płci. Nie chcę cytować z pamięci, przyznaję, nie mam bogatej wiedzy z tego zakresu. Ogólnie, były dwie płcie – męska, żeńska, a do tego płeć lub płcie dla osób transpłciowych i interseksualnych. Często te płcie miały wysoki status społeczny, wyższe niż cis kobiety i cis mężczyźni. Były akceptowane, tolerowane, choć często były to specyficzne role społeczne.

Niestety, ten status został odwrócony wraz z dominacją kultury zachodniej. Niby “lepszej” a faktycznie z dominacją płci męskiej, która jest uznawana za wyżej położoną nić żeńska. Z tego też powodu są inaczej traktowani trans mężczyźni – oni chcą “awansować” z płci biologicznej do tej “lepszej”. Pod względem społecznym trans kobiety i wszystkie transpłciowe osoby z przypisaną płcią męską przy urodzeniu (AMAB) mają trudniej.  Jest to traktowane jak atak na męskość. Jak padło na warsztatach – mężczyzna wychodząc w sukience i szpilkach może “dostać w łeb”.

Trzecia część – dyskusja

Część trzecia to była już bardziej dyskusja z publicznością i odpowiadanie na pytania. Wiele z nich dotyczyło tranzycji prawnej, adopcji – wyszło, że mamy bardzo absurdalne prawo. O procesie korekty płci prawnej piszę tutaj. Na spotkaniu pojawił się wątek kuratorów sądowych – trzeba ich wyznaczyć za zmarłych rodziców. Kogoś trzeba pozwać, choć gdy jeden rodzić nie żyje, to czasem wystarczy akt zgonu i nie wyznacza się kuratora. Wiem też, że jedna m/k dostała kuratora przed pełnoletnością, by pozwać rodziców o ustalenie płci. Aktualnie czeka na wyznaczenie terminu – może on być już po osiemnastych urodzinach.

Co do adopcji – ilość dzieci z ustaloną sytuacją prawną jest znacznie mniejsza niż chętnych do adopcji.  A kryteria wyboru rodziców dotyczą np. formalizacji i długości związku – takie osoby są faworyzowane w kolejce. Osoby samotne i lekko starsze trafiają na koniec kolejki i dostają te najmniej chciane dzieci, o ile w ogóle. Do tego jak nie powie się o transpłciowości, a zostanie to później “wykryte”, to decyzja może zostać cofnięta – za zatajenie czegoś.

Co w przypadku, gdy trans mężczyzna po korekcie płci metrykalnej urodzi dziecko? Niestety, taki przypadek w Polsce miał miejsce. Był to tzw. gwałt naprawczy.  Nie można wpisać w polu matka osoby płci męskiej. Groziło to cofnięciem decyzji o zmianie płci metrykalnej. ? Ostatecznie chyba skończyło się to wpisaniem go w pozycji “ojciec”, a jego partnerka została wpisana w pozycji “matka”.  To jeden z wielu absurdów polskiego prawa.

Udało się rozwiązać tajemnicę niepokalanego poczęcia. Józef był trans mężczyzną i urodził dziecko, dlatego Maryja pozostała niepokalana. 😉 Ten pomysł powstał gdy rozmowa dotyczyła aktów urodzenia.

Terapia hormonalna, rodzajniki, detranzycje

Wśród pytań było także o terapii hormonalnej. Jak ma na to wpływ wiek osoby, jak można ją uzyskać i co na ten temat lekarze mają do powiedzenia. Jakie zmiany są odwracalne – streszczając łatwiej nabyć nowych cech niż stracić te już nabyte. Padło też pytanie jak się zwracać – zapytać, czy nie? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi – wszystko zależy od okoliczności. Czasem warto zapytać, czasem warto unikać rodzajników. Nie mogło zabraknąć pytania o transfobie – tak jest ona obecna również wśród osób LGBT+. A nawet wśród samych osób transpłciowych. Przykładowo osoby binarne potrafią dyskryminować osoby niebinarne.

Pojawiło się też jedno ważne pytanie – o detranzycje. Prowadząca przyznała, że słyszała o dwóch takich przypadkach, jednak z żadnym nie spotkała się osobiście. A wiele osób transpłciowych poznała prowadząc wiele lat grupę wsparcia i robiąc badania naukowe. Ogólnie, będąc szczerą ze sama sobą, nie dojdzie do pomyłki. Czasem też może dojść do nacisków z zewnątrz by zrobić “całą” tranzycję, włącznie z operacją. A ktoś może np. tylko chcieć HRT. Niektóre zaburzenia psychiczne mogą wpływać na poczucie tożsamości, jednak większość nie ma na to wpływu. Tak właściwie to temat na osobny wpis.

Terminy i informacje dotyczące tranzycji były mi dobrze znane. Cieszyło mnie, że wśród z wypowiedzi z widowni nie było nic transfobicznego. Szczególnie w ostatniej części, gdzie było znacznie więcej dyskusji niż wykładu.

Zostaw komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.